sobota, 21 czerwca 2014

Rozdział 8

Obudziłam się, ale Zayna już nie było. Na jego poduszce leżała kartka. Napisał że musiał wyjść i nie chciał mnie budzić bo słodko spałam i że będzie dopiero wieczorem. Wstałam z łóżka, poszłam po jakieś ciuchy i poszłam wziąć prysznic. Ubrałam się i poszłam napić się wody. Głowa trochę bolała mnie po wczorajszym więc wzięłam jakieś proszki. Było coś po 12 więc wzięłam torebkę i poszłam na miasto. Poszłam do galerii i kupiłam sobie parę ciuchów. Było coś po 14 i poszłam na obiad. Kiedy wychodziłam z restauracji zobaczyłam po drugiej stronie Zayna z jakąś kobietą, przytulali się do siebie, a on pocałowała go w policzek, a później weszli do jakieś restauracji. Co za sukinsyn. Ma ważne sprawy? Ja pierdole nawet mnie nie widział. Co za idiota. Wróciłam do domu odłożyć siatki i poszłam usiąść na kanapę. Ciekawe kim była ta kobieta. Myślałam że Zayn jest inny, a tu proszę niespodzianka. Nie wiem czemu ale parę łez mi poleciało po policzkach. Przecież nie będę płakać przez tego idiotę. Otarłam łzy i postanowiłam że zadzwonię do Zayna. Odebrał po 3 sygnałach.
-Hej Hana. Coś się stało?-zapytał.
-Nie nic się nie stało. Co robisz?-spytałam.
-Jestem z klientem na obiedzie, a ty co robisz?-spytał. Co za hipokryta.
-Ja siedzę w domu. Mogłeś zadzwonić poszlibyśmy razem na ten obiad z tym twoim klientem.-powiedziałam.
-Na pewno nudziłabyś się.-powiedział.
-Zapewne, dobra ja ci nie przeszkadzam. To pa.-powiedziałam.
-Pa.-powiedział i się rozłączył, a ja się rozpłakałam. Kłamał nie był z żadnym klientem tylko z jakąś babą. Nudziłabyś się. No co za idiota. Mógł powiedzieć że przeszkadzałabym mu w romantycznej randce. Siedzę już chyba tak z godzinę na tej kanapie i płaczę. Poszłam do łazienki się ogarnąć i przebrałam się w krótką, czarną sukienkę. Zamknęłam drzwi od mieszkania i poszłam do baru, który był w pobliżu. Usiadłam przy barze i powoli piłam jakieś kolorowe gówno. Okazało się ze kelner, który tu pracował to jakiś dawny kumpel Zayna. Jak byliśmy z Zaynem na tym balu czy na czymś tam Chad też tam był i to ze swój dziewczyną. Chad to imię tego kolegi Zayna, słabo pamiętam jego dziewczynę, ale go lepiej. Miło spędziłam czas rozmawiając z chłopakiem, ale on musiał pracować. A ja zostałam sama. Zawołałam barmana i powiedziałam że chcę wódkę i jeden kieliszek. Po 10 kieliszku przestałam już liczyć. Teraz to naprawdę byłam pijana, ale miałam to gdzieś. Cały czas przed oczami miałam obraz Zayna z tą babą. Była jakoś około 40 więc co on w niej widział? Nie mam pojęcia. Nie jestem piękną, ale brzydka też nie. Na pewno ładniejsza od tego babska.
-Hana zbieraj się, odprowadzę cię do domu.-powiedział do mnie Chad.
-A co już skończyłeś pracę?-zaczęłam bełkotać.
-Tak chodź.-powiedział..
-To usiądź napijemy się razem.-powiedziałam.
-Nie Hana ty już dość wypiłaś, chodź.-powiedział.
-Zaczekaj chwilę.-powiedziałam a on przytaknął. Wzięłam butelkę od wódki i wypiłam ją do końca, aż zrobiła się pusta.-Możemy iść.-powiedziałam wstając.
-Zaczekaj poszukam kluczy.-powiedziałam śmiejąc się i szukając kluczy w torebce. Droga do domu trochę nam zajęła, co jakiś czas potykałam się o własne nogi i cały czas się śmiałam. Nagle ktoś otworzył drzwi, był to Zayn.
-Hana? Gdzie ty byłaś? Dzwoniłem do ciebie.-powiedział.
-Byłam na imprezce. Zobacz kogo ci przyprowadziłam.-powiedziałam.
-Cześć Chad. Co tu robisz?-spytał Zayn.
-Cześć Zayn, pracuję w klubie do którego przyszła twoja dziewczyna. Skończyłem swoją zmianę i odprowadziłem ją do domu bo byłam i jest pijana.-powiedział i spojrzał na mnie.
-Dzięki.-powiedział Zayn.
-Chad chodź napijemy się czegoś. Byłeś w pracy i nie mogłeś, ale teraz możesz więc chodź.-powiedziałam.
-Nie dzięki Hana. Ty jesteś już dość pijana i nie powinnaś nic pić. Sorry ale muszę lecieć.
-Nie zostań proszęęęę.-zaczęłam go przekonywać.
-Nie muszę już iść. Trzymaj się Hana i nie pij tyle następnym razem bo nie dojdziesz do domu.-powiedział.-Spadam cześć Zayn.-dokończył i poszedł sobie. Zayn pociągnął mnie za rękę, zamknął drzwi i zaprowadził mnie do salonu.
-Co ty odpierdalasz Hana co?-zapytał zły Zayn.
-Nic poszłam na imprezę, bo mi się nudziło. Zresztą ty nie jesteś lepszy. Odwal się ode mnie.-powiedziałam i chciałam wstać ale Zayn popchnął mnie tak że znów siedziałam na kanapie.
-O co ci znowu chodzi?-zapytał, ale ja się nie odzywałam. Byłam pijana ale wszystko kontaktowałam.
-Czemu mnie zdradziłeś?-spytałam po kilku minutowej ciszy.
-O czym ty gadasz?-zapytał zdezorientowany Zayn.
-Nie udawaj, widziałam cię dzisiaj z jakąś starą babą na mieście jak się przytulaliście i w ogóle.-powiedziałam.-A kiedy do ciebie zadzwoniłam powiedziałeś że jesteś na spotkaniu z klientem a byłeś z jakąś starą pukwą.-dokończyłam, a on zaczął się śmiać. No nie wierzę ja mu mówię o jego zdradzie a on się śmieje. Wstałam, ominęłam go i poszłam do sypialni po czym trzasnęłam drzwiami. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać w poduszkę. Po chwili przyszedł Zayn.
-Ej Hana nie płacz.-powiedział odwracając mnie w swoją stronę i wycierając łzy z moich policzków.
-Zostaw mnie.-powiedziałam i wzięłam jego rękę z mojej twarzy.
-Proszę cię myślisz że zdradziłbym ciebie z kimś takim?-spytał.
-Nie wiem daj mi spokój.-powiedziałam.
-Nigdy bym cię nie zdradził, a zwłaszcza z taką starą babę. Szedłem na spotkanie z jej mężem a że spotkaliśmy się to poszliśmy razem a jej mąż już tam czekał. W ogóle to zaprosili nas jutro do siebie na obiad.-powiedział.
-No chyba śnisz nie pójdę do tego babska.-powiedziałam siadając na łóżku. Chociaż może pójdę i pokaże tej starej kurwie że Zayn jest mój. Nie co ja w ogóle mówię. Czyżbym się zakochała w Zaynie? Byłam o niego zazdrosna i w ogóle. Zresztą co z tego? Będziemy już nie długo małżeństwem więc mam prawo go kochać.-Albo wiesz co? Pójdziemy tam jutro.-powiedziałam po chwili ciszy. Po tej całej akcji prawie całkowicie wytrzeźwiałam.
-Ok jak chcesz.-powiedział.
-O której tam pójdziemy?-spytałam przytulając si do Zayna, a on objął mnie ręką.
-O 13.-powiedział.
-A o której mamy samot?-spytałam.

-O 17.-odpowiedział, a ja pokiwałam głową. Po chwili zasnęłam.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna