Rozdział 12
Poszłyśmy
z Lucy do ogrodu i usiadłyśmy na trawie patrząc w niebo.
-Coś się
stało?-spytałam Lucy.
-Nie,
nic się nie stało. Mam do ciebie prośbę.-powiedziała.
-Jaką?-spytałam.
-Mogłabyś
dać mi numer Liama?-spytała.
-Niestety
nie mam jego numeru.-powiedziałam, a Lucy zrobiła się smutna.-Ale mogę go
załatwić.-powiedziałam, a ona od razu uśmiechnęła się w moją stronę.
-Byłabym
ci bardzo wdzięczna.-powiedziała.-Opowiedz mi coś o nim.-dodała.
-Zbyt
wiele ci nie powiem bo sama nie wiem.-powiedziałam.-Zayn kiedyś mi mówił, że ma
własną firmę samochodową, że jest bogaty, miły, sympatyczny, o czym sama się przekonałaś.
A co podoba ci się?-spytałam.
-Nawet
nie wiesz jak.-powiedziała.
-Jutro
jest świetna okazja żebyście się lepiej poznali.-powiedziałam.
-Wiem i
mam zamiar wykorzystać szansę. On ma dziewczynę?-spytała.
-Nie,
nie ma więc się nie martw.-powiedziałam, a ona się uśmiechnęła.- Dobra chodź do
domu bo zimno się zrobiło, a poza tym muszę załatwić numer Liama.-powiedziałam
wstając.
-Hana
tylko nie mów nic Zaynowi, bo wszystko wygada swojemu kumplowi.-powiedziała.
-Nie
martw się nic mu nie powiem.-powiedziałam i weszłyśmy do domu. Lucy poszła na
górę do pokoju gościnnego a ja do sypialni. Zayn leżał na łóżku i robił coś na
swoim telefonie. Poszłam wziąć prysznic i przebrałam się w piżamę.
-Zayn
pożyczysz mi na chwilę telefon?-spytałam kładąc się obok niego na łóżku.
-A co
zgubiłaś swój telefon?-spytał.
-Nie,
chyba jest w mojej torebce, a ona jest na dole.-powiedziałam.
-No ok
to trzymaj.-powiedział i podał mi swój telefon. Weszłam w kontakty i znalazłam
numer Liama. Skopiowałam go i wysłałam do Lucy. Później usunęłam tą wiadomość i
oddałam telefon Zaynowi.
-Dzięki.-powiedziałam
a on pokiwał głową, kładąc telefon na szafkę nocną.
-Po co
ci był mój telefon?-spytał Zayn.
-Musiałam
coś sprawdzić.-odpowiedziałam.
-A
co?-spytał.
-Nie
ważne.-powiedziałam.
-No
powiedz.-nalegał, a ja pokiwałam przecząco głową. Zayn zawisł nade mną i zaczął
mnie łaskotać.
-Zayn
zostaw mnie.-mówiłam przez śmiech.
-Jak mi
powiesz to cię zostawię.-powiedział, a ja pokiwałam głową że się zgadzam.
-Obiecałam
Lucy że ci nie powiem.-powiedziałam.
-No to
co powiedz ja nic jej nie powiem.-powiedział.
-No
dobra ale Liamowi też nic nie mów.-powiedziałam a on pokiwał głową że rozumie.
-Lucy
chciała numer Liama i prosiła mnie żebym nic ci nie mówiła.-powiedziałam.
-A po co
jej jego numer?-spytał.
-Nie
powiem ci.-powiedziałam, a on już wyciągnął ręce żeby mnie łaskotać.-Dobra
powiem.-powiedziałam szybko a Zayn odsunął swoje ręce ode mnie.-Liam bardzo
podoba się Lucy. Tylko to wiem, a po co jej jego numer to nie
wiem.-powiedziałam.
-Lucy
też podoba się Liamowi. Powiedział mi to jak szedł do domu.-powiedział Zayn.
-No to
super.-powiedziałam. Gadaliśmy jeszcze chwilę, a później poszliśmy spać.

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna